|
Czerwiec 2010
BĄDŹMY ŚWIADKAMI MIŁOŚCI MOCĄ DUCHA ŚWIĘTEGO!Duch Święty źródłem charyzmatu Zgromadzenia.
Temat obecny jest swoistego rodzaju „uszczegółowieniem” treści rozważanych w maju. Skoro bowiem Duch Święty jest „duszą” Kościoła – Mistycznego Ciała Chrystusa, jest także „duszą” każdego życia wspólnotowego w łonie Kościoła. Musimy zatem dostrzegać ożywiające działanie Ducha Świętego w Kościele jako całości, ale także w powstawaniu i misji zgromadzeń zakonnych. A konkretnie mówiąc: w naszym Zgromadzeniu Sióstr Służebniczek Bogarodzicy Dziewicy Niepokalanie Poczętej. On chce być „duszą” tego Zgromadzenia i musi Nią być, aby nasza rodzina zakonna była dynamicznie wierna swemu charyzmatowi – wzbudzonemu przecież przez Ducha Świętego. Uprzedzam lojalnie, że w naszym rozważaniu nie będę mówił o charyzmacie bł. Edmunda, ani o tym jak dzisiaj Jego duchowe córki mają żyć według „doświadczenia ducha Założyciela”, bo to wszystko jest zawarte w Konstytucjach. Siostry nieustannie wnikają w myśl Ojca Założyciela i znają problem lepiej ode mnie. Dlatego ja zajmę się kwestiami ogólnymi. Przypomnimy sobie najpierw pojęcie charyzmatu, kto jest jego dawcą, z kolei przybliżymy sobie prawdę, że samo życie zakonne jest charyzmatem oraz czym jest „charyzmat Założyciela” i Zgromadzenia, by wreszcie naszkicować próbę naszej „odpowiedzi” na dar Ducha Świętego. Charyzmat i jego Dawca. –
Już sama etymologia słowa „charyzmat” wskazuje, że jest on czymś darmowym, że jest łaskawym darem Boga. Wywodzi się ono od słowa „charis” – łaska; stąd „charisma” – charyzmat to także łaska, dar udzielany poszczególnym członkom wspólnoty chrześcijańskiej dla wspólnego dobra, zwłaszcza dla skutecznego głoszenia Ewangelii i dawania świadectwa wierze. Objawienie Boże wskazuje jednoznacznie, że pierwszym z darów Boga jest sam Duch Święty „rozlany w naszych sercach” (Rz 5,5) i wprowadzający w duszę człowieka miłość ku Bogu oraz apostolską miłość ku bliźnim. Już ta prawda przekonuje nas, że Duch Święty jest obecny i działa w tych, którzy starają się postępować według Ewangelii, stosownie do własnego stanu życia oraz „służyć sobie nawzajem tym darem, jaki każdy otrzymał” (1P 4,10). Św. Paweł podaje nam w tym względzie zwięzłą naukę: „Różne są dary łaski, lecz ten sam Duch; różne też są rodzaje posługiwania, ale jeden Pan; różne są wreszcie działania, ale ten sam Bóg, sprawca wszystkiego we wszystkich” (1 Kor 12, 4-6). Słowa te pozwalają nam wnioskować, że Duch Święty jest Dawcą wielorakiego bogactwa darów, które są oparciem dla życia w wierze, nadziei, miłości, w komunii i braterskiej współpracy między wierzącymi – i to od samych początków Kościoła, od dnia Pięćdziesiątnicy. Apostoł dodaje ważne słowa dla zrozumienia natury i celu charyzmatów: „Wszystkim zaś objawia się Duch dla wspólnego dobra” (1 Kor 12,7). Oznacza to, że gdy we wspólnocie Kościoła czy w rodzinie ludzkiej, do której Kościół jest posłany, pojawiają się nowe potrzeby i nowe problemy, wraz z nimi pojawiają się też nowe dary Ducha Świętego, które przyjęte i „rozpalane wciąż na nowo” (2 Tm 1,6), przynoszą korzyść duchową wspólnocie kościelnej dążącej do świętości i zbawienia. Dostrzegamy to działanie Ducha Świętego w całej historii Kościoła. Wystarczy wspomnieć „wielkich reformatorów” w okresach kryzysu wiary i życia chrześcijańskiego, różne „ruchy odnowy”, licznych żarliwych ewangelizatorów na terenach Związku Radzieckiego w dobie komunizmu itd. – O jednym z nich możemy przeczytać w Gościu Niedzielnym (13.VI.2010, s. 42-43). Jest nim O. Serafin Kaszuba, kapucyn, „Boży włóczęga po całym ZSSR”. Te zasygnalizowane jedynie „ilustracje” wyraźnie wskazują, że „Duch wieje tam, gdzie chce” (J 3,8), - że Duch Święty jako Szafarz wszelkich darów i pierwsza zasada żywotności Kościoła, działa we wszystkich płaszczyznach wspólnoty eklezjalnej w wieloraki, sobie tylko właściwy sposób. Rozdziela między wiernych szczególne łaski, przez które czyni ich zdatnymi i gotowymi do podejmowania rozmaitych dzieł, mających na celu odnowę i ciągłą pożyteczną rozbudowę Kościoła (por. KK 12). Prawdziwy charyzmat poznaje się nie po jego charakterze mniej lub bardziej „pokazowym”, lecz po miłości Boga i bliźniego oraz po jego rzeczywistej użyteczności dla wspólnego dobra, a także po jego podporządkowaniu się władzy kościelnej: „Kto nie jest z Boga, nas nie słucha. W ten sposób poznajemy ducha prawdy i ducha fałszu” (1J 4,6). Mistrzowie życia duchowego podają niektóre kryteria rozeznania prawdziwych charyzmatów. Są nimi: zgodność z wiarą Kościoła w Bóstwo Jezusa Chrystusa, obecność owoców Ducha Świętego, zwłaszcza miłości, radości i pokoju (por. Ga 5,22), harmonijna więź z władzą Kościoła i szczera uległość wobec pasterzy Kościoła ( prawdziwy charyzmat nie prowadzi nigdy do buntu, ani do zrywania jedności eklezjalnej), - wreszcie charyzmat właściwy wnosi konstruktywny wkład w życie wspólnoty, w zjednoczenie z Bogiem i w życie braterskiej komunii (por. Jan Paweł II, Katecheza z 24.VI.1992). Kończąc te ogólne refleksje nad naturą charyzmatu wypada jeszcze przypomnieć, że dominującym elementem charyzmatu jest „żar przenikający do głębi duszę, która pragnie się upodobnić do Chrystusa, aby dawać świadectwo o wybranym aspekcie Jego tajemnicy” (VC 36). Nieporozumieniem zatem jest „bycie oziębłym charyzmatykiem”. Charyzmatyk, zgodnie ze słowami Chrystusa jest „Bożym gwałtownikiem”: „Królestwo niebieskie doznaje gwałtu i ludzie gwałtowni zdobywają je” (Mt 11,12). Charyzmatyk to człowiek umiejący się „zbuntować” przeciw własnej bylejakości w życiu Ewangelią i umiejący podjąć walkę o prawdziwe wartości ukazane przez Jezusa. Ten „żar przenikający do głębi duszę” przejawia się w synowskim – na wzór Jezusa – poszukiwaniu woli Ojca (= permanentne nawracanie się), w głębokiej i radosnej komunii z Synem, z którym człowiek oddaje się ofiarnej służbie Bogu i bliźnim (= asceza), wreszcie w uległości Duchowi Świętemu, który chce kształtować osobiste życie duchowe obdarzonego charyzmatem oraz jego życie wspólnotowe i apostolskie. Duch Święty Źródłem charyzmatu Zgromadzenia. – Zgodnie z brzmieniem tematu nie interesują nas obecnie charyzmaty Ducha Świętego związane z wykonywaniem niektórych urzędów w Kościele („charyzmat hierarchiczny”), lecz dary Ducha Świętego związane z działaniami nie urzędowymi, a przynoszącymi konkretny pożytek wspólnocie wierzących pielgrzymującej do niebieskiej ojczyzny. Do nich należy „charyzmat życia zakonnego”. – Jan Paweł II mówiąc o charyzmacie życia zakonnego wskazuje niektóre dziedziny, w których ujawnia się działanie Ducha Świętego. Należą do nich: pomoc ubogim, chorym, niepełnosprawnym, upośledzonym w różny sposób, przybliżanie „prostaczkom” słowa Bożego, wychowanie w wierze, gorliwe szerzenie dobra. W ten sposób, poprzez całą gamę charyzmatów, Duch Święty daje Kościołowi udział w swojej miłości i świętości (por. Katecheza z 27.II.1991). Chociaż nie będę czynił wyraźnych odniesień do charyzmatu bł. Edmunda Bojanowskiego, to jednak Siostry i w tych refleksjach mających ogólny charakter, potrafią te „odniesienia” odkryć. Skoro charyzmaty przynoszą „konkretny pożytek wspólnocie wierzących”, to nie trudno zobaczyć u Założyciela służbę bliźnim, dzieło wychowawcze, dzieła miłosierdzia, niezwykłą wiarę i tym podobne. Działanie bowiem Ducha Świętego ujawnia się w różnorodności i bogactwie charyzmatów towarzyszącym posługom, które przybierają różne formy w zależności od potrzeb czasu u miejsca. Jako osoby konsekrowane musimy pamiętać, że samo życie konsekrowane jest charyzmatem. Mówi o tym Sobór Watykański II gdy stwierdza, że Kościół przypisuje szczególne znaczenie tym charyzmatom, które pomagają osiągnąć pełnię duchowego życia. I akcentuje, że szczególnie dobitnie objawia się ten charyzmat w różnych formach życia według rad ewangelicznych, do którego Duch Święty stale powołuje wiernych ( Siostry zatem są charyzmatyczkami, chociaż czasem mogą sobie tego nie uświadamiać). Stan zakonny bowiem w szczególny sposób zespala ludzi z Kościołem, jego tajemnicą i misją i czyni osoby konsekrowane bardzo pomocnymi w zbawczym posłannictwie. Ukazuje wszystkim myślącym ludziom „przeogromną wielkość potęgi Chrystusa królującego i nieograniczoną moc Ducha Świętego działającego przedziwnie w Kościele”. Z tej racji charyzmat życia zakonnego „należy nienaruszalnie do życia i świętości Kościoła” (KK 44). Kościół nie ma wątpliwości, że to z natchnienia Ducha Świętego powstawały i powstają rodziny zakonne, które dzięki miłości rozpalanej w sercach osób konsekrowanych przez Trzecią Osobę Trójcy Przenajświętszej coraz bardziej żyją dla Chrystusa i Jego Mistycznego Ciała (por. DZ 1). To Duch Święty rozwija w tajnikach duszy łaskę powołania, przygotowując drogę, na której ta łaska będzie mogła osiągnąć swój cel. To On jest głównym Wychowawcą powołań. To On prowadzi dusze konsekrowane drogami doskonałości i wzbudza wielkoduszność, cierpliwość oraz wierność. Z ludzkiego bowiem punktu widzenia pójście za Chrystusem w ubóstwie, czystości i posłuszeństwie nie byłoby możliwe bez natchnienia Ducha Świętego, sprawcy każdego wewnętrznego postępu i Dawcy wszelkich łask (por. Jan Paweł II, Katecheza z 22.III.1995). Tylko Duch Święty daje moc do przezwyciężania ułomności człowieka, wynikającej z tkwiącego w nim „zarzewia grzechu”, jako konsekwencji nieładu we wnętrzu człowieka, spowodowanego grzechem pierworodnym. „Jeżeli osoba konsekrowana pozwala się prowadzić Duchowi Świętemu ku szczytom doskonałości, może wołać do Boga: <oglądam piękno Twej łaski… jej światłość odbija się we mnie… zdumiewam się niezmiernie myśląc o sobie; widzę, kim byłem i kim się stałem>” (VC 20). Po ukazaniu prawdy, że samo życie konsekrowane jest charyzmatem – darem Ducha Świętego, wypada wreszcie dotknąć kwestii zawartej w temacie, iż Duch Święty jest źródłem „charyzmatu Zgromadzenia”. Problem wcale nie jest taki prosty jak by się wydawało. W publikacjach bowiem teologicznych jest mowa o „charyzmacie założycielskim” i o „charyzmacie Założyciela”, nie ma natomiast wyraźnie mowy o „charyzmacie Zgromadzenia”. Analiza dwóch poprzednich pojęć pozwoli nam na próbę określenia treści zawartej w sformułowaniu nas interesującym. Sługa Boży Jan Paweł II stosuje termin „charyzmat założycielski”, jednak nie określa, czy należy on do osoby założyciela czy do danego Instytutu; - czy pojawia się dopiero w momencie powstania Zgromadzenia, czy też istnieje już wcześniej w osobie założyciela. Oto jego słowa: „Przede wszystkim potrzebna jest wierność charyzmatowi założycielskiemu oraz ukształtowanemu przez ten charyzmat duchowemu dziedzictwu każdego Instytutu. Właśnie dzięki tej wierności wobec natchnienia założycieli i założycielek – które samo jest darem Ducha Świętego – można łatwiej odkryć i gorliwiej przeżywać zasadnicze elementy życia konsekrowanego” (VC 36). Słowa te wskazują, że ważne jest to, iż przez ten charyzmat założycielski kształtowane jest duchowe dziedzictwo Zgromadzenia. Charyzmaty bowiem, które otrzymali założyciele jawią się jako pewne „doświadczenie Ducha, które jest przekazywane uczniom (=członkom Zgromadzenia – AP), aby i oni mogli je przeżywać, zachowywać, pogłębiać oraz wytrwale rozwijać w harmonii z nieustannie wzrastającym Ciałem Chrystusa” (VC 48). Wypada dodać: i w harmonii z potrzebami czasu. – Można zatem rozumieć „charyzmat Zgromadzenia” jako „doświadczenie Ducha Założyciela”, jakim żyją członkowie czy członkinie założonego przezeń Instytutu. Ojciec Święty mówi także o „charyzmacie założyciela”. Znów oddajmy mu głos: „Duch Święty zawsze obdarzał i obdarza niektóre osoby charyzmatem założycieli. Zawsze sprawia, że wokół założyciela lub założycielki gromadzą się osoby, które dostrzegają wartość obranej przez niego lub przez nią formy życia konsekrowanego, nauczania, ideału, autentycznej miłości, nauki lub duszpasterstwa. Duch Święty tworzy zawsze i pogłębia harmonię wśród osób należących do zgromadzenia i pomaga im rozwijać wspólne życie ożywiane miłością, zgodnie ze szczególnymi cechami charyzmatu założyciela i jego wiernych towarzyszy” (Katecheza z 22.III.1995). – Wynika z tego, że Duch Święty uzdalnia nie tylko założyciela, który działa pod Jego wpływem, ale uposaża swymi darami też tych wszystkich, którzy podejmują określoną formę życia konsekrowanego we współpracy z Założycielem, a więc z tym, który pod tchnieniem Ducha Świętego podjął „wyzwania czasu”. Wiadomo już z Pisma Świętego, że charyzmaty istnieją wtedy, gdy są na służbie komunii i jedności wspólnoty Ludu Bożego. Są bowiem udzielane dla dobra wspólnoty, a nie konkretnej osoby. Dlatego też charyzmat założycielski czy też charyzmat założyciela otrzymany od Ducha Świętego i zatwierdzony przez Kościół staje się charyzmatem całej wspólnoty (por. RD 15). Z tej racji możemy mówić o „charyzmacie Zgromadzenia”, jak to sugeruje temat obecnej konferencji. Istnieje bowiem charyzmat „zbiorowy”, wspólnotowy, charyzmat konkretnej formy życia konsekrowanego, a zatem i „charyzmat Zgromadzenia Sióstr Służebniczek Bogarodzicy Dziewicy Niepokalanie Poczętej. Pozostaje on w ścisłej jedności z charyzmatem Założyciela, gdyż jest „ukształtowany” przez niego i działa pod jego wpływem, a jeśli członkowie zgromadzenia dochowują mu wierności, otrzymują nowe dary i charyzmaty dla siebie i dla całej wspólnoty. I zwolna „koło się zamyka”, a raczej przenikają się charyzmaty, ponieważ każda osoba konsekrowana, mimo że może mieć własny charyzmat czy nawet kilka charyzmatów indywidualnych, to jednak uczestniczy w charyzmacie całej wspólnoty (por. Katecheza z 28.IX.1994). Należy zatem pamiętać, że ten „charyzmat Zgromadzenia” jako całości jest wzbudzony przez Ducha Świętego, jako „odbicie” nieskończonej różnorodności Jego darów. Dlatego każde Zgromadzenie ma swój „charakter”, to znaczy zarówno sposób zachowywania rad ewangelicznych, jak i swoisty „styl życia” jego członków, a wszystko to w celu realizowania specjalnej misji w Kościele i świecie. Mam nadzieję, że powyższe refleksje pozwalają nam dostrzec wyraźniej działania charyzmatyczne, świadczące o dynamicznej obecności Ducha Świętego w życiu bł. Edmunda Bojanowskiego. Widzimy także, że posiadał on „charyzmat założycielski”, by mógł odpowiedzieć własnemu powołaniu, pociągnąć za sobą pobożne dziewczęta i służyć pożytecznie całej społeczności, ku budowaniu Kościoła – najpierw w Wielkopolsce, a potem w szerokim świecie. Dokonuje tego nadal przez Zgromadzenie, które uczestniczy w charyzmacie swego Założyciela. Zwrócił na to uwagę Jan Paweł II, który w dniu beatyfikacji powiedział o bł. Edmundzie: „Wiedziony pełnym wrażliwości rozeznaniem potrzeb, dał początek licznym dziełom wychowawczym, charytatywnym, kulturalnym i religijnym, które wspierały materialnie i moralnie rodzinę wiejską… We wszelkich działaniach (Nb. charyzmatycznych – AP) kierował się pragnieniem, by wszyscy ludzie stali się uczestnikami odkupienia (Nb. to zasadniczy cel wszelkich charyzmatów)…Z miłości do Boga i do człowieka umiał skutecznie jednoczyć różne środowiska wokół dobra… Dał wyjątkowy przykład ofiarnej i mądrej pracy dla człowieka, ojczyzny i Kościoła”. Zakończenie. – Nie mamy już żadnej wątpliwości, że Siostry posiadają swój charyzmat otrzymany od Ducha Świętego za pośrednictwem Założyciela. Teraz Duch Święty, ale i Kościół, czekają na osobistą odpowiedź na ten dar. Nie wolno nam zapominać, że charyzmaty mają charakter normatywny: to, co jest dane przez Ducha Świętego, jest równocześnie zadane do świadomej i wolnej akceptacji i do realizacji. Wspaniałą rzeczą jest to, że Duch Święty uzdalnia odbiorcę charyzmatu do przyjęcia daru i pomaga w jego wiernej realizacji (por. VC 19.111). Duch Święty troszczy się o podtrzymywanie woli odnowy w wierności wobec pierwotnego charakteru konkretnej formy życia konsekrowanego, ponieważ wierność własnemu charyzmatowi jest miarą twórczej siły apostolskiej (por. VC 62). Wniosek płynie oczywisty: przyjęcie charyzmatu zakłada nieustanną współpracę z nim, bo nie wzywa on do łatwego życia. Wymaga wierności Duchowi Świętemu oraz twórczego wysiłku we wspólnocie i nieustannej wrażliwości na potrzeby Kościoła. Tylko wtedy charyzmat Zgromadzenia będzie służył budowaniu Królestwa Bożego w świecie. Jan Paweł II daje następujące wskazania w tym względzie: „Osoby konsekrowane winny wyrabiać w sobie postawę otwartości na natchnienia i działanie Ducha Świętego, pogłębiać jedność z Nim, modlić się do Niego nieustannie o coraz obfitsze dary, a jednocześnie powierzać się Jego inicjatywie”, by ożywiał miłość do Chrystusa pokornie służącego i przebaczającego, pomagał wytrwać w zjednoczeniu z Chrystusem oraz pobudzał apostolską misję Zgromadzenia (por. Katecheza z 22.III.1995). Krótko mówiąc: osoby konsekrowane winny być w Kościele „nosicielami Ducha Świętego (pneumatophoroi)” (VC 6). Wtedy Duch Święty obecny w siostrze zakonnej będzie wciąż obdarzał ją charyzmatem duchowym, niezbędnym do wzrastania w osobistej świętości oraz charyzmatem apostolskim, służącym doskonałości realizacji zadań w Kościele (por. VC 93). Pod wpływem Ducha Świętego możliwa się staje nie tylko bezinteresowna służba Bogu, która stawiana jest na pierwszym miejscu, ale i służba drugiemu człowiekowi. Każda bowiem zdolność dawania siebie innym rodzi się z medytacji nad słowem Bożym i działaniem zbawczym Boga, a także – a może przede wszystkim – z siły Ducha Świętego (por. VC 25). Ks. dr Andrzej Pękala
|
